Kuba wrócił kiedyś z treningu kalisteniki — ta jego nowa pasja od 2024 roku, zarażona przez kolegów z CF — i zapytał, czemu woda po filtrze smakuje „inaczej niż Żywiec”. Nie gorzej, ale inaczej. Złapałem TDS-metr i zacząłem tłumaczyć: TDS, twardość, no i pH.
Skończyło się na godzinnej rozmowie, w której ja tłumaczyłem, a Kuba co trzecie zdanie pytał: „a skąd to wiesz?” — co jest jego standardową metodą na trzeźwy umysł. Piszę to wszystko, bo mam wrażenie, że pH wody to temat, o którym wszyscy słyszeli, ale mało kto rozumie, co faktycznie ma znaczenie, a co jest marketingiem.
Czym jest pH — krótko, bez chemii na maturze
pH to skala od 0 do 14, która mierzy stężenie jonów wodorowych w roztworze. pH 7 to neutralne. Poniżej 7 — kwaśne. Powyżej 7 — zasadowe (alkaliczne). Każdy krok na tej skali to 10-krotna zmiana — pH 5 jest 10 razy bardziej kwaśne niż pH 6, i 100 razy bardziej niż pH 7.
Żeby to uczłowieczyć: ocet ma pH 2,5. Kawa — 5. Deszczówka — 5,5–6 (jest lekko kwaśna naturalnie). Mleko — 6,5–6,8. Woda czysta (destylowana) — 7. Soda oczyszczona — 8,3. Mleko magnezji — 10. Wybielacz — 12,5.
Sok z cytryny ma pH 2–2,5 — i tu warto rozbić jeden popularny mit. Sok z cytryny jest kwaśny w butelce, ale mówi się, że „alkalizuje organizm”. To jest możliwe — cytrynian wapnia powstający w metabolizmie jest zasadowy. Ale nie zmienia to faktu, że pH soku z cytryny wynosi 2,5 i że sam kwas cytrynowy pochodzi z ciemnej strony skali. Organizm metabolizuje go do zasadowych produktów — ale to jest zupełnie inna historia niż „pić kwaśne = dostarczać zasadę do ciała”.
pH polskiej kranówki i wody butelkowanej
Polska norma dla wody do picia (Rozporządzenie Ministra Zdrowia, Dz.U. 2022 poz. 1070): pH w zakresie 6,5–8,5. To szeroki zakres — i praktycznie każda polska kranówka się w nim mieści. Katowickie PWiK podaje pH 7,2–7,8 dla swoich ujęć.
Wody butelkowane: rozrzut jest większy. Cisowianka (~7,2), Żywiec Zdrój (~6,8–7,2), Muszynianka (~6,6 — lekko kwaśna od naturalnych kwasów mineralnych), Żuber (~7,5–8,0). Wody wysokozmineralizowane są często lekko alkaliczne, wody nisko — lekko kwaśne lub neutralne.
Po filtrze RO: mój Aquaphor daje wodę o pH 6,5–7,0 (mierzyłem papierkiem i cyfrowym pH-metrem). Membrana usuwa wodorowęglany, które odpowiadają za alkaliczność — stąd woda po RO jest zwykle lekko kwaśna. Remineralizator „poprawia” to do pH 7,2–7,5. Jeśli Wasz RO nie ma remineralizatora, warto o tym wiedzieć.
pH a smak wody
To jest realne zjawisko — pH wpływa na smak, choć nie jest jedynym czynnikiem. Wyższe pH (7–8) nadaje wodzie miękki, „okrągły” smak, który wiele osób opisuje jako wygodniejszy do picia dużych ilości. Niższe pH (6–6,5) — lekko orzeźwiające, „ostrzejsze”. Biorą udział w tym też wodorowęglany, które bufują smak.
Natalia robi kawę w kawiarce i jest pierwszą osobą w domu, która zauważa zmiany w smaku. Po przejściu na RO powiedziała, że kawa smakuje „czyściej, bez tego twardego ciągnienia”. W Katowicach twardość kranówki to ok. 15–18°dH — po RO spada do 0–1°dH. pH spada z 7,5 do ok. 6,8. Czy to pH zmienia smak kawy, czy twardość — szczerze, nie wiem. Pewnie oba.
Mit „alkaliczna woda reguluje pH organizmu” — po raz drugi
Pisałem o tym dokładniej przy okazji debunkingu jonizatorów, ale skrócę: organizm ludzki utrzymuje pH krwi w zakresie 7,35–7,45 z ogromną precyzją. To robią nerki, płuca i systemy buforowe (głównie węglan/kwas węglowy). Zmiana pH krwi poza ten zakres to stan zagrożenia życia — nie cel zdrowotny.
Picie wody o pH 9 nie zmieni Waszego pH krwi. Żołądek ma pH 1,5–3 — wszystko, co do niego wejdzie, zostaje natychmiast zneutralizowane. Woda alkaliczna nie dotrze do krwiobiegu z zachowanym pH 9.
Pisałem o tym obszernie w osobnym artykule: Woda alkaliczna i jonizatory — dlaczego nie kupiłem. Jeśli ktoś Wam sprzedaje jonizator na podstawie „regulowania pH ciała” — przeczytajcie to najpierw.
Kiedy pH naprawdę ma znaczenie dla zdrowia
Jest jeden realny scenariusz, gdzie pH wody ma praktyczne znaczenie: woda kwasowa, pH poniżej 5,5, może korodować rury metalowe — ołowiane i miedziane. W Polsce stare sieci z lat 60–80 jeszcze istnieją, głównie w miejskich kamienicach. Kwasowa woda wymywa ołów i miedź z rur — i to już jest realny problem zdrowotny, bo ołów jest toksyczny nawet w śladowych ilościach.
Jednak woda kranowa w Polsce rzadko ma pH poniżej 6,5 — norma jest pilnowana. Problem pojawia się przy studniach głębinowych z kwaśnymi wodami gruntowymi albo przy korozji instalacji w zamkniętych obiegach.
Dla typowego użytkownika miejskiej sieci wodociągowej: pH wody w normie nie ma wpływu na zdrowie. Nie ma powodu, żeby dążyć do wody alkalicznej ani bać się wody lekko kwaśnej.
Jak zmierzyć pH wody w domu
Paski do pomiaru pH: 5–15 zł na Allegro, dokładność ±0,5 jednostki. Dla orientacji wystarczy. Cyfrowy pH-metr: 30–100 zł, dokładność ±0,01–0,1 jednostki. Wymaga kalibracji buforami.
Ja mam cyfrowy pH-metr z zestawu do TDS — kupiłem razem przy montażu RO. Mierzę raz na kwartał, żeby mieć orientację. To i TDS razem daje mi względne poczucie, co się dzieje z wodą w systemie.



