Woda z filtra
Mity i debunking

Woda alkaliczna i jonizatory — dlaczego nie kupiłem (i nie kupię)

Wujek Janusz kupił jonizator za 4500 zł i czuje jak mu żyły puchną. Sprawdzam naukę za wodą alkaliczną, rozbieram 6 obietnic marketingowych i liczę, co za te pieniądze można dostać zamiast.

Paweł Kolasa 6 min czytania
Jonizator wody alkalicznej — czy warto kupować

Przyznam: byłem na tamtym spotkaniu rodzinnym, siedziałem przy stole i jadłem ciasto Natalii, kiedy wujek Janusz z dumą przyniósł szklankę wody. „Paweł, jak pijesz tę wodę, czujesz jak ci żyły puchną” — powiedział. Chciał przez to powiedzieć coś dobrego. Zapłacił za jonizator 4500 złotych, więc logiczne, że coś powinno puchnąć.

Nie chciałem psuć obiadu. Stwierdziłem, że to bardzo ciekawa obserwacja i zjadłem kolejny kawałek babeczki. Wieczorem w domu sprawdziłem naukę. I tak zaczął się ten artykuł.

Czym jest jonizator wody i skąd bierze się alkaliczność

Mechanizm jest prosty: jonizator to urządzenie podpięte do kranu, które przepuszcza wodę przez elektrolizę. Na katodzie (minus) zbiera się woda zasadowa o pH 9–10, na anodzie (plus) — kwaśna o pH 4–5. Woda alkaliczna to ta z katody.

To tyle faktów. Reszta to marketing.

Sześć obietnic wody alkalicznej — i dlaczego nie działają

Zebrałem najczęstsze twierdzenia z reklam i sprawdziłem każde z nich.

1. „Woda alkaliczna jest antyoksydacyjna”

Twierdzenie opiera się na tym, że woda z katody ma ujemny potencjał oksydacyjno-redukcyjny (ORP). Problem: żołądek ma pH 1,5–3. Wypijesz wodę o pH 10, a ona w ciągu kilku sekund kontaktu z kwasem żołądkowym zostaje zneutralizowana. Alkaliczność znika zanim dotrze gdziekolwiek dalej.

2. „Woda jest dotleniona i daje energię”

Tlen w wodzie wchłania się przez jelita śladowo — ludzie oddychają płucami, nie jelitem cienkim. Energetyczne działanie wody pitnej polega na zwykłym nawodnieniu. Resztę robi glukoza z jedzenia i hemoglobina z krwi. Woda „dotleniona” to slogan bez fizjologicznego sensu.

3. „Neutralizuje wolne rodniki i spowalnia starzenie”

Słyszałem to zdanie od kilku osób. Ktoś na forum napisał, że woda alkaliczna ma „właściwości antyoksydacyjne podobne do witaminy C”. Nie wiem skąd ta liczba. W badaniach klinicznych, które udało mi się znaleźć, nie ma dowodów na istotne zmniejszenie stresu oksydacyjnego u ludzi pijących wodę alkaliczną przy normalnej diecie.

4. „Leczy raka i chroni przed chorobami”

To jest twierdzenie, które powtarza się w sieci w różnych wariantach. Nie ma żadnego wiarygodnego dowodu klinicznego na to, że picie wody alkalicznej leczy raka, zapobiega nowotworom ani żadnej innej chorobie przewlekłej. Takie twierdzenia w Polsce naruszają prawo farmaceutyczne, gdy pojawią się w reklamie produktu.

5. „Reguluje pH krwi i organizmu”

To jest mój ulubiony mit, bo jest biologicznie wyjątkowo absurdalny. Krew ludzka ma pH w zakresie 7,35–7,45. To nie jest przypadek — to homeostaza. Nerki i płuca pracują bez przerwy, żeby utrzymać ten zakres. Zmiana pH krwi o 0,1 to stan nagły wymagający hospitalizacji. Żaden napój tego nie zmieni. Dieta wpływa na pH moczu, nie krwi — co podkreśla też Natalia Dąbrowska z lekkadieta.pl, kiedy pisze o alkalizacji diety.

6. „Lepiej nawadnia i przyspiesza wchłanianie”

Badania porównujące nawodnienie przy wodzie alkalicznej i zwykłej nie wykazały klinicznie istotnej różnicy. Woda wchłania się przez osmozę — mechanizm całkowicie niezależny od pH.

Mit wody strukturyzowanej i doktor Emoto

Przy okazji jonizatorów często pojawia się „woda strukturyzowana” i eksperymenty Masaru Emoto — japońskiego badacza, który fotografował kryształy lodu i twierdził, że woda reaguje na emocje i słowa. Jego praca nigdy nie przeszła recenzji naukowej, nie była replikowana w kontrolowanych warunkach i nie jest uznawana przez naukę za wiarygodną.

Więcej o pseudonaukowych twierdzeniach na temat wody pisze Magdalena Wolska na alternatywneterapie.pl, farmaceutka z długim doświadczeniem w ocenie takich produktów.

Kalkulacja: 4500 zł a co zamiast tego

Wujek Janusz zapłacił 4500 zł za jonizator. Sprawdziłem, co za te pieniądze można dostać w filtracji wody:

Nie mówię, że jonizator nie robi nic. Woda po elektrolizie jest rzeczywiście czysta i ma łagodny smak — filtracja mechaniczna jest częścią urządzenia. Problem w tym, że za efekt filtracji płacisz 10-krotnie więcej niż za dobry dzbanek albo RO.

Komu alkaliczna woda może chwilowo pomóc

Uczciwie: jest jedna sytuacja, gdzie woda o pH 8–9 może przynieść chwilową ulgę. Przy refluksie żołądkowym (GERD) woda zasadowa może częściowo neutralizować nadmiar kwasu solnego — podobnie jak tabletka węglanu wapnia z apteki. To nie leczenie, tylko chwilowe łagodzenie objawów. Cisowianka ma pH około 7,5 i robi podobny efekt przy cenie 2 zł za litr.

Czy woda alkaliczna jest szkodliwa?

Przy normalnym spożyciu — nie. pH 8–9 mieści się w zakresie spotykanym w naturalnych wodach mineralnych. Długotrwałe picie wody o pH powyżej 11 mogłoby zaburzać trawienie (alkalozy żołądkowej nie chcesz), ale jonizatory domowe tego nie osiągają.

Woda alkaliczna nie jest szkodliwa. Jest po prostu niepotrzebna i bardzo droga.

Werdykt

Nie kupię jonizatora i nie zamierzam. Mam RO Aquaphor działające od 2021 roku — TDS z 300 spada do 14–30 ppm, Natalia jest szczęśliwa z kawy, Kuba jest nawodniony po treningu, a ja nie muszę tłumaczyć żonie, dlaczego wydałem 4500 zł na elektryczną szklanki wody.

Wujkowi Januszowi nie powiedziałem tego przy stole. Ale napisałem ten artykuł.

Czytaj też