Woda z filtra
Wiedza o wodzie

Lód, mróz i woda w domu — ciekawostki, które mnie zaskoczyły

W lutym 2021 mieliśmy minus 25 stopni przez trzy doby. Pękła nam rura za kotłownią. Zacząłem wtedy pytać, dlaczego woda w ogóle rozszerza się przy zamarzaniu — i wciągnęło mnie na godzinę.

Paweł Kolasa 6 min czytania
Zamarznięte rury zimą — skutki mrozu dla instalacji wodnej w domu

Luty 2021. Mróz sięgnął minus 25 stopni przez trzy doby — tego nie mieliśmy od lat. Zosia nie poszła do szkoły, pies Fred nie wychodził z kojca, a ja odkryłem, że za kotłownią pękła nam rura doprowadzająca zimną wodę do piwnicy.

Hydraulik był u nas trzeciego dnia, kiedy mróz trochę odpuścił. W czasie oczekiwania — co miałem robić — zacząłem czytać, dlaczego woda w ogóle rozszerza się przy zamarzaniu. Skończyło się na tym, że przez godzinę tłumaczyłem Kubie (miał wtedy 14 lat) fizykę, której sam nie wiedziałem przed czterdziestką.

Ten artykuł to coś trochę innego niż moje zwykłe recenzje filtrów. Kilka ciekawostek o wodzie, które na co dzień mamy w domu — i o których warto wiedzieć, bo pomagają zrozumieć parę praktycznych rzeczy. Bez skomplikowanej chemii, obiecuję.

Dlaczego lód pływa na powierzchni — i co to ma wspólnego z naszym życiem

To wydaje się oczywiste — lód jest w wodzie i pływa. Ale gdybyście zapytali kogoś przed czterdziestką: „dlaczego?” — wielu odpowie błędnie „bo jest lżejszy”. To prawda, ale to dlaczego jest lżejszy, jest zaskakujące.

Większość substancji jest gęstsza jako ciała stałe niż jako ciecze — cząsteczki ułożone są ściślej. Woda jest jednym z nielicznych wyjątków: lód ma mniejszą gęstość niż woda ciekła. Dzieje się tak, bo cząsteczki H₂O w lodzie tworzą regularną sieć krystaliczną z wiązaniami wodorowymi, która jest luźniejsza przestrzennie niż przypadkowe rozmieszczenie w cieczy.

Konsekwencja? Woda zamarzając powiększa objętość o około 9%. Właśnie dlatego pękła nasza rura. Woda zamknięta w rurze nie miała gdzie się rozszerzyć — ciśnienie rozerwało metal od środka. Hydraulik — spokojny pan z Katowic-Bogucic — powiedział to ze spokojem kogoś, kto widział to po raz setny: „Woda jest silniejsza od rury. Zawsze.”

Ciekawostka praktyczna: nie zostawiajcie odpiętego węża ogrodowego przy kurku zamrożonym bez odcięcia wody. I izolujcie rury w nieogrzewanych piwnicach.

Dlaczego woda w lodówce „starzeje się” smakiem

Kuba zapytał mnie kiedyś, czemu woda z butelki, która stoi otwarta w lodówce dwa dni, smakuje inaczej. „Trochę płaska” — powiedział. Ma rację, i jest na to wyjaśnienie.

Woda z kranu zawiera rozpuszczony dwutlenek węgla (CO₂) — który nadaje jej lekki, orzeźwiający posmak. Po kilku dniach w otwartym naczyniu CO₂ ulatnia się. Zostaje czysta woda bez tego subtelnego kwaskowego tonu. Stąd wrażenie „płaskości”.

Drugi czynnik: woda absorbuje zapachy z lodówki. Otwarty pojemnik bez przykrycia pobiera aromaty sera, cebuli czy resztek jedzenia. To widać szczególnie w plastikowych pojemnikach, które same są porowate.

Praktycznie: przykrywajcie pojemniki z wodą. Szklane dzbanki z pokrywą — polecam. Plastikowe — szybciej absorbują.

Czy „świeży lód” z filtrowanej wody jest lepszy do drinków

Natalia ma kolegę barmana — Marcin, pracuje w jednym z katowickich koktajlbarów przy Mariackiej. Kiedyś zapytałem go o lód. Odpowiedź była szybka: „Tak, filtrowana woda do lodu to standard w dobrej barze. I nie, nie chodzi o smak zdrowia, chodzi o zmętnienie i smak topienia”.

Wyjaśnił: lód z niefiltrowanej wody jest zwykle mętny — powietrze i minerały uwięzione w kryształach rozpraszają światło. Lód z wody filtrowanej lub destylowanej jest przezroczysty. Przy topnieniu — mniej minerałów i chloru zanieczyszcza napój. W whisky, koktajlu czy dobrej lemoniadzie to ma znaczenie. Ja nie piję whisky, ale Natalia potwierdziła, że Marcin jest w tym konsekwentny.

Jak zrobić przezroczysty lód w domu? Zamrażanie wolne i kierunkowe: napełnij pojemnik (najlepiej termos), włóż do zamrażarki i pozwól, żeby woda zamarzała od góry, wypchnąwszy powietrze przed siebie. Wymaga eksperymentów. Marcin powiedział, że w domu go nie robi — kupuje z hurtu po 20 zł za worek. Co zrozumiałe.

Dlaczego ciepła woda zamarza szybciej niż zimna (efekt Mpemby)

To jest jeden z tych faktów, przy których każdy mówi: „niemożliwe”. A jednak — pod pewnymi warunkami — gorąca woda może zamarzać szybciej niż zimna. Nazywa się to efektem Mpemby, od nazwiska tanzańskiego ucznia, który zaobserwował to przy robieniu lodów w 1963 roku i zapytał swojego nauczyciela fizyki, który odparł, że to niemożliwe.

Dlaczego tak jest — do końca nie wiadomo. Mechanizmy, które bierze się pod uwagę: gorąca woda szybciej odparowuje (mniej wody do zamrożenia), ma inną strukturę wiązań wodorowych, różna konwekcja. To jest temat aktywnych badań naukowych — i brakuje jednej ostatecznej odpowiedzi.

Natalia, gdy to jej wytłumaczyłem, zapytała: „I to ma praktyczne zastosowanie?” Niespecjalnie — ale jest powodem, żeby nie zakładać, że „wiem, jak zachowuje się woda”.

Dlaczego lodem nie gasi się pożaru — a ciepłą wodą tak

Nie gasi się pożaru lodem — choć lód jest przecież zimniejszy od wody. Dlaczego?

Woda gaśnicza działa przez dwa mechanizmy: po pierwsze, chłodzi (odbiera ciepło od palącego się materiału), po drugie, paruje i tworzy parę wodną, która wypiera tlen i dusi ogień. Para z jednego litra wody zajmuje 1700 litrów objętości w temperaturze 100°C — i to jest główna siła gaśnicza.

Lód topi się zbyt wolno, żeby efektywnie odparować i stworzyć tę „kurtynę” pary. Ciekła woda robi to natychmiastowo. Stąd ciepła woda gasi ogień szybciej niż zimna — trochę szybciej odparowuje i dostarcza parę szybciej. Różnica nie jest duża, ale istnieje.

Kuba to lubił: „Więc wrzątkiem można gasić szybciej niż wodą z lodówki?” Tak, w przybliżeniu. Nie rób tego w domu z olejem na patelni — to jest inna kategoria pożaru i woda tam w ogóle nie wchodzi w grę.

Woda w opisach mrozowych — co się faktycznie dzieje w instalacji

Po przygodzie z pękniętą rurą zrobiłem w domu mały audyt. Kilka rzeczy, które wyszły:

Mała lista kontrolna przed każdą zimą, metodą prób i błędów przez te pięć lat z własnym domem.

Bonus: dlaczego sól rozpuszcza lód na drogach

Zosia kiedyś wróciła z chemii i powiedziała: „Tato, dlaczego sypią sól na lód? Przecież sól jest sucha.” To jest dobre pytanie.

Sól obniża punkt zamarzania wody — to zjawisko zwane krioskopią. Wodny roztwór soli zamarza w niższej temperaturze niż czysta woda. Przy stężeniu 10% soli (jak solanka drogowa) punkt zamarzania spada do około -6°C. Sypanie soli na lód powoduje, że lód staje się wodą słoną, która przy danej temperaturze nie zamarza ponownie.

To samo zjawisko działa z solą kuchenną przy lodowych przekąskach: sól robi śmietankę lodową chłodniejszą przez obniżenie temperatury otaczającej mieszaniny lodu i soli. Zosia zrobiła z tego projekt na koniec roku — wyszło.

Dlaczego rury pękają zimą?

Bo woda zamarzając zwiększa objętość o około 9%. Jeśli woda jest zamknięta w rurze bez miejsca na rozszerzenie, tworzy ogromne ciśnienie od środka. Stal i żeliwo wytrzymują do pewnego limitu — przy silnych mrozach rura nie daje rady. Profilaktyka: izolacja rur w nieogrzewanych pomieszczeniach i odcięcie wody do przewodów zewnętrznych przed zimą.

Czy lód z filtrowanej wody smakuje inaczej?

Tak — lód z wody filtrowanej (niski TDS, brak chloru) jest czystszy w smaku i przezroczysty. Lód z kranówki zawiera minerały i chlor, które mogą wpływać na smak topiejącej wody w napoju. To ma szczególne znaczenie w koktajlach i dobrej herbacie. Barmani używają filtrowanej wody do lodu właśnie z tego powodu.

Dlaczego woda w otwartym dzbanku w lodówce traci smak?

CO₂ (dwutlenek węgla) naturalnie rozpuszczony w wodzie ulatnia się z otwartego naczynia — to pozbawia wodę lekkiego orzeźwienia. Woda wchłania też zapachy z lodówki. Rozwiązanie: przykryty szklany dzbanek lub dzbanek filtrujący z zamkniętą pokrywą.

Czytaj też